WOW Magazine

W kioskach od kilku dni dostępny jest już nowy numer miesięcznika WOW! Miesiąc temu w ramach  współpracy z tym tytułem, przeprowadziłam wywiad z amazonkami. W tym numerze ukazał się mój krótki artykuł o skórach.

„Skóra starzeje się z klasą”

Jako rasowy evergreen  co sezon powraca na salony. Okrzyknięta najtrwalszym surowcem z uwielbieniem zostaje wykorzystywana w przemyśle odzieżowym. Skóra, bo o niej mowa uznawana jest za materiał długowieczny, może więc dlatego z powodzeniem używa jej się do wyrobu ubrań i galanterii od tysięcy lat?
W ciągu kilku ostatnich lat skórzana rodzina powiększyła się. Czołowi projektanci zaproponowali pomysły idące o wiele dalej niż hasło „skórzana kurtka”. Do akcesoriów i okryć wierzchnich dołączyły także sukienki, spódnice, marynarki, bluzki i żakiety. Ta z pozoru niełatwa faktura dała się oswoić i przybrała nowe kształty. A wszystko po to, by zadowolić rzesze wymagających klientek. Choć sposoby garbowania skóry zmieniły się na przestrzeni wieków, wartość gotowego produktu zawsze była wysoka. Skóra, jako materiał natury jest nieprzewidywalna, może posiadać odmienną fakturę, a jej powierzchnia prawie nigdy nie jest identyczna. Unikalna budowa sprawia, że jest obiektem stałego pożądania. Już w czasach prehistorycznych stanowiła o statusie właściciela. Używana jako odzienie, symbolizować miała zaradność osoby ją noszącej, jako człowieka pracowitego, który jest w stanie zapewnić godny byt swojej rodzinie. W średniowieczu traktowana była jako towar luksusowy, więc posiadanie jej w swojej garderobie mogło być powodem do dumy. W tym samym czasie wykształciły się również zawody zajmujące się obróbką tego wymagającego surowca (debiut miały wtedy takie specjalizacje, jak: garbarz, szewc czy kaletnik).
Skóra to także ciąg niekończących się dyskusji o kwestie ekologiczne i etyczne. Obrońcy zwierząt za wszelką cenę starają się ukrócić precedens wykorzystywania skóry do produkcji ubrań i dodatków. Na szczęście, ku chwale zwolenników skóry ekologicznej, nadchodzą lepsze czasy. Koncerny odzieżowe produkują coraz lepsze repliki skór naturalnych, uwzględniając nawet takie detale, jak przetarcia czy stylowe zagniecenia. Czasami wręcz niemożliwe jest odróżnienie skóry ekologicznej od tej naturalnej.
Na koniec mam dobre wieści. Według mrożących krew w żyłach doniesień, tej jesieni znów będziemy chciały chodzić w skórach. Przepowiadają nam to takie domy odzieżowe, jak: Lanvin czy Hermes, a one nie mogą się mylić.